3,5 miliona złotych. Dla wielu osób taka kwota brzmi jak coś całkowicie nieosiągalnego. Dla innych jest symbolem finansowej wolności i momentu, w którym praca przestaje być koniecznością, a staje się wyborem.
Kilka miesięcy temu postanowiłem postawić sobie konkretny cel. Chcę spróbować osiągnąć majątek na poziomie około 3,5 miliona złotych przed ukończeniem 30. roku życia. Nie dlatego, że potrzebuję aż tylu pieniędzy do szczęścia. Bardziej traktuję to jako wyzwanie, które ma sprawdzić, jak wiele można osiągnąć dzięki przedsiębiorczości, inwestowaniu oraz konsekwentnemu działaniu przez kilka kolejnych lat.
To właśnie wokół tego celu powstał projekt Bezrobotny Milioner.
Czym jest FIRE i skąd wzięła się kwota 3,5 miliona złotych?
W świecie finansów od wielu lat funkcjonuje ruch określany skrótem FIRE, czyli Financial Independence, Retire Early. W wolnym tłumaczeniu oznacza to osiągnięcie niezależności finansowej i możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę.
Idea jest stosunkowo prosta.
Budujesz kapitał przez wiele lat, inwestujesz go, a następnie żyjesz z niewielkiej części wypracowanych zysków. Jeżeli inwestycje rosną średnio szybciej niż inflacja, a Ty wypłacasz jedynie niewielki procent swojego majątku każdego roku, istnieje szansa, że taki kapitał będzie utrzymywał Cię przez bardzo długi czas.
Najczęściej mówi się o tzw. zasadzie 4%, jednak wiele osób uważa, że przy bardzo długim horyzoncie czasowym bezpieczniejsze może być korzystanie z poziomu około 3%.
W praktyce oznacza to, że posiadając kilka milionów złotych zainwestowanych w różne aktywa, można każdego roku wypłacać część środków na życie, jednocześnie zachowując większość kapitału.
To właśnie dlatego kwota 3,5 miliona złotych stała się dla mnie symbolem finansowej niezależności.
Kim jestem?
Nazywam się Mateusz i od kilku lat działam w internecie.
Od 2019 roku prowadzę kanał Czas To Pieniądz, gdzie publikowałem materiały związane z zarabianiem przez internet, oszczędzaniem, inwestowaniem oraz szeroko pojętymi finansami.
Początkowo były to bardzo proste metody zarobku. Później zacząłem coraz bardziej interesować się inwestowaniem, kryptowalutami, metalami szlachetnymi oraz budowaniem majątku w długim terminie.
Przez kilka lat udało mi się zdobyć dziesiątki tysięcy widzów oraz zbudować społeczność osób zainteresowanych finansami.
Z czasem zauważyłem jednak pewien problem.
Jedna część odbiorców interesowała się bardziej zaawansowanymi tematami inwestycyjnymi. Inni chcieli oglądać wyłącznie treści dotyczące prostych metod zarabiania.
Dodatkowo YouTube zaczął coraz bardziej ograniczać zasięgi materiałów związanych z dodatkowymi sposobami zarobku przez internet. Nawet całkowicie legalne poradniki często trafiają obecnie pod większą kontrolę algorytmów.
Właśnie dlatego pojawił się pomysł stworzenia osobnego projektu.
Dlaczego nie pokazuję twarzy?
To jedno z pytań, które słyszę najczęściej.
Wbrew pozorom nie chodzi o żadną tajemnicę ani próbę ukrywania się przed ludźmi.
Po prostu cenię swoją prywatność.
Nie mam potrzeby bycia rozpoznawalnym na ulicy ani budowania internetowej popularności opartej na własnym wizerunku.
Jest jeszcze jeden bardzo praktyczny powód.
Od lat działam w branży finansowej. Niestety regularnie pojawiają się oszuści wykorzystujący twarze popularnych twórców do promowania fałszywych inwestycji, kasyn internetowych czy innych podejrzanych projektów.
Pokazywanie twarzy znacznie zwiększa ryzyko tego typu nadużyć.
Dlatego od początku stawiałem na anonimowość i wszystko wskazuje na to, że pozostanę przy takim modelu działania.
Skąd nazwa Bezrobotny Milioner?
Lubię proste nazwy, które łatwo zapadają w pamięć.
Tak samo było z nazwą Czas To Pieniądz.
Bezrobotny Milioner nie oznacza, że nie pracuję. Wręcz przeciwnie.
Chodzi bardziej o pewną ideę.
Wyobraź sobie osobę, która przez wiele lat budowała majątek. Inwestowała pieniądze, kupowała aktywa, rozwijała własne projekty i w pewnym momencie osiągnęła taki poziom kapitału, że nie musi już pracować na etacie.
Może utrzymywać się z dywidend, inwestycji, nieruchomości lub innych źródeł dochodu pasywnego.
Taka osoba staje się właśnie „bezrobotnym milionerem”.
I to jest kierunek, który osobiście uważam za bardzo ciekawy.
Pierwszy milion już za mną
Wiele osób pyta mnie, czy naprawdę udało mi się zarobić pierwszy milion złotych.
Tak.
Osiągnąłem ten poziom majątku przed ukończeniem 26 lat.
Nie wydarzyło się to jednak z dnia na dzień.
Nie był to jeden magiczny biznes ani jeden szczęśliwy strzał.
Był to efekt kilku lat pracy nad własnymi projektami internetowymi, marketingiem afiliacyjnym, inwestowaniem oraz rozwijaniem różnych źródeł dochodu.
Dzięki temu mogłem również pozwolić sobie na zakup własnego mieszkania bez kredytu hipotecznego.
To z kolei znacząco obniża moje przyszłe koszty życia.
Czy naprawdę potrzebuję 3,5 miliona złotych?
Szczerze mówiąc – prawdopodobnie nie.
Osoba, która nie posiada kredytów i prowadzi rozsądny styl życia, może osiągnąć niezależność finansową przy znacznie mniejszym kapitale.
W moim przypadku prawdopodobnie wystarczyłoby około 1,5-2 milionów złotych, aby myśleć o bardzo ograniczonej aktywności zawodowej.
Mimo to postanowiłem ustawić sobie wyższy cel.
Po pierwsze dlatego, że ambitne cele motywują.
Po drugie dlatego, że osiągnięcie 3,5 miliona złotych wymaga zupełnie innego poziomu działania niż osiągnięcie dwóch milionów.
To po prostu większe wyzwanie.
Jak zamierzam osiągnąć ten cel?
Nie istnieje tutaj żaden sekret.
Nie mam dostępu do magicznej metody, która gwarantuje sukces.
Mój plan opiera się na kilku filarach.
Pierwszym z nich jest działalność internetowa.
Od wielu lat zarabiam dzięki marketingowi afiliacyjnemu, tworzeniu treści oraz różnym projektom internetowym. To właśnie internet był głównym źródłem budowania mojego pierwszego miliona i prawdopodobnie pozostanie nim również w kolejnych latach.
Drugim filarem są inwestycje.
Interesuję się przede wszystkim kryptowalutami, ale inwestuję również w inne aktywa. Nie planuję jednak podejmować ekstremalnego ryzyka.
Mógłbym zaryzykować cały kapitał i liczyć na wielokrotne wzrosty, ale obecnie bardziej zależy mi na ochronie tego, co już udało się wypracować.
Trzecim elementem są projekty, o których nie mówię publicznie.
Nie wszystkie źródła dochodu muszą być pokazywane w internecie i część działań wolę zostawić dla siebie.
O czym będzie kanał Bezrobotny Milioner?
Moim celem nie jest tworzenie kolejnego kanału o szybkich sposobach na zarobek.
Chcę tworzyć materiały edukacyjne, które w prosty sposób tłumaczą finanse, inwestowanie, gospodarkę oraz budowanie majątku.
Większość treści będzie oparta na animacjach i wizualizacjach.
Zamiast nudnych wykładów wolę przedstawiać skomplikowane zagadnienia w prostszej i bardziej przystępnej formie.
Będę tłumaczył między innymi:
- jak działa giełda,
- czym są kryptowaluty,
- jak funkcjonuje system finansowy,
- czym jest inflacja,
- jak budować majątek,
- jak działają inwestycje.
Moim celem jest pokazanie, że finanse nie muszą być trudne.
Czy ten plan się uda?
Tego nie wiem.
Być może za pięć lat będę miał 3,5 miliona złotych.
Być może będzie to mniej.
A być może więcej.
Najważniejsze jest jednak to, że cel został jasno określony.
Zamiast mówić o marzeniach, wolę sprawdzić w praktyce, jak daleko można zajść dzięki konsekwentnemu działaniu.
Za kilka lat wrócę do tego wpisu i sprawdzę, jak wygląda rzeczywistość.
A jeśli interesują Cię finanse, inwestowanie oraz budowanie niezależności finansowej, to zapraszam do śledzenia tej drogi razem ze mną.