Phil Konieczny o zatrzymaniu Rafała Zaorskiego: „za to przesadzili”. O co dokładnie poszło między nimi?

Dwa najgłośniejsze nazwiska polskiego internetu finansowego przez lata się nie lubiły. W marcu 2023 roku Rafał Zaorski publicznie zaatakował szkolenia Phila Koniecznego, a Phil odpowiedział listą własnych zarzutów. Konflikt nigdy nie został zamknięty.

We wrześniu 2026 roku Zaorski trafia do trzymiesięcznego aresztu w aferze Zondacrypto. I wtedy, w rozmowie u Żurnalisty, Phil Konieczny dostaje pytanie o tę sprawę.

Odpowiedź jest zaskakująca, bo wcale nie jest złośliwa. Phil mówi, że za ten konkretny zarzut areszt to przesada i że to jego zdaniem pokazówka. Dodaje od razu, że generalnie uważa, iż Zaorski powinien odpowiadać, tylko za zupełnie inne rzeczy, i wylicza które.

W tym tekście zbieram całość: skąd wzięła się ich wojna, co dokładnie zarzuca się dziś Zaorskiemu, kto jest kim w tej aferze, jak wygląda ona od 2014 roku, jedną spółkę, która łączy dwie osobne sprawy, oraz to, co z tego wynika dla każdego, kto trzyma krypto na jakiejkolwiek giełdzie.

Jedna rzecz na początek, bez której nie ma sensu czytać dalej. To opis trwających postępowań, a zarzut to nie wyrok. Rafał Zaorski nie przyznaje się do winy i twierdzi, że sam jest w tej sprawie pokrzywdzony. Wszystko, co piszę o zarzutach, to stanowisko prokuratury, a nie ustalenia sądu.

Szybka odpowiedź: Phil Konieczny uważa, że zatrzymanie Rafała Zaorskiego w aferze Zondacrypto było przesadą w odniesieniu do konkretnego zarzutu, czyli przywłaszczenia 1,7 miliona złotych. Nazywa to pokazówką i tłumaczy, że nie widzi podstaw do trzech miesięcy aresztu za taki czyn. Jednocześnie mówi, że jego zdaniem Zaorski powinien odpowiadać, ale za inne sprawy z przeszłości. Obaj są skonfliktowani od marca 2023 roku, gdy Zaorski zaatakował szkolenia Phila.

Na skróty, jeśli się spieszysz

  • Zaorski został zatrzymany 2 września 2026 przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, razem z dwiema innymi osobami.
  • Zarzut: przywłaszczenie 1,7 miliona złotych należących do BB Trade Estonia OÜ, czyli operatora giełdy Zondacrypto. Według prokuratury dostał te pieniądze na konkretny cel, a przeznaczył na własne potrzeby.
  • 4 września sąd zgodził się na trzy miesiące aresztu dla całej trójki.
  • Zaorski: „nie przyznaję się do winy, nie jestem winny”. Twierdzi, że to on jest pokrzywdzonym.
  • Phil Konieczny: „za tę konkretną rzecz przesadzili, to jest pokazówka”. Ale dodaje, że generalnie uważa, iż Zaorski powinien odpowiadać, tylko za inne sprawy.
  • Cała afera to ponad 350 milionów złotych strat według prokuratury. Zatrzymanych jest już pięć osób, a ponad 100 milionów złotych zabezpieczono na poczet odszkodowań.
  • Trzynaście dni później ruszyło drugie śledztwo, tym razem w sprawie jego projektu BigShortBets. To śledztwo, nie zarzuty.
  • Konflikt z Philem ma trzy lata. W marcu 2023 Zaorski nazwał go sprzedawcą szkoleń, Phil wypomniał mu między innymi sprawę 700 ETH ze zbiórki.
  • Tego samego dnia, w którym sąd zdecydował o areszcie, Sejm nie przełamał weta do ustawy, która dałaby KNF nadzór nad rynkiem krypto. Zabrakło 25 głosów.

Kto jest kim: Phil Konieczny i Rafał Zaorski

Dla porządku, bo to dwie zupełnie różne postacie, choć często wrzucane do jednego worka.

Phil Konieczny to inwestor i youtuber, który zarobił na bitcoinie kupowanym lata przed hossą, gdy pracował w Anglii. Występuje publicznie w masce Anonymous, nie ujawnia majątku i mówi, że zapłaciłby, żeby nie znaleźć się na liście najbogatszych Polaków. Prowadzi kanał, szkolenia i mentoring. Więcej o nim napisałem w osobnym tekście, a jego samochody i zegarki rozebrałem na części w dwóch kolejnych.

Rafał Zaorski, rocznik 1978, to z kolei spekulant giełdowy, który zbudował markę na skrajnych zagraniach i na mówieniu o nich głośno. W 2016 współtworzył społeczność traderską Trading Jam Session, a rozgłos przyniosło mu wideo, w którym pokazywał, jak zarobił milion złotych na lewarowanych transakcjach. Potem było już tylko głośniej:

  • Złota 44. W 2021 kupił apartament w warszawskim wieżowcu za 23 miliony złotych i wpadł na pomysł sprzedania go w dwudziestu tysiącach udziałów. Projekt nie doszedł do skutku, bo sprzeciwił się zarząd budynku, a mieszkanie ostatecznie sprzedano za około 9 milionów euro.
  • Merlin Group. W kwietniu 2026 roku prawomocnie ukarano go grzywną 250 tysięcy złotych plus 50 tysięcy kosztów za wykorzystanie informacji poufnej przy akcjach tej spółki. Została mu jeszcze kasacja do Sądu Najwyższego.
  • Strata, do której sam się przyznał. 13 kwietnia 2025 ogłosił publicznie, że stracił na rynku blisko 53 miliony złotych, i nazwał swoje podejście ostrym hazardem.

To ważny kontekst, bo gdy Phil mówi, że Zaorski powinien odpowiadać, ale za inne rzeczy, wylicza dokładnie te epizody.

O co poszło w 2023 roku: wojna o szkolenia

Konflikt wybuchł w pierwszym tygodniu marca 2023 i trwał dosłownie dwa dni, ale zapamiętała go cała branża.

7 marca 2023. Phil Konieczny w materiale z odpowiedziami na pytania widzów ocenia Zaorskiego. Mówi, że jego zdaniem chodzi wyłącznie o rozgłos, i zarzuca mu hipokryzję: że sam wywodzi się z rynku szkoleniowego, a teraz ten rynek atakuje. Wymienia też konkretne rzeczy: promowanie ryzykownych projektów, brak przejrzystości co do własnych wyników i sprawę 700 ETH ze zbiórki, które według niego zostały użyte na prywatne cele.

Co to za sprawa z 700 ETH i jak tłumaczył ją Zaorski. Trzeba podać obie wersje, bo inaczej byłoby to nieuczciwe. W 2021 roku Zaorski zebrał 700 ETH w zbiórce na projekt BigShortBets. Następnie otworzył na nich długą pozycję na ethereum. Zamknął ją 17 sierpnia 2022 z 857 ETH i zyskiem rzędu miliona złotych. Krytycy nazwali to hazardem na pieniądzach inwestorów. On odpowiadał, że to nie były środki inwestorów, tylko środki zarządzane przez pulę na zdecentralizowanej giełdzie, a ludzie dostali w zamian tokeny BIGSB, więc wykonał po prostu pracę rynkową, do której ma kompetencje.

Konieczny vs Zaorski

8 marca 2023. Zaorski odpowiada na Twitterze. Nazywa Phila największym sprzedawcą webinarów i szkoleń w polskim internecie i pyta, czy ten kiedykolwiek pokazał publicznie wyniki swojego konta, sugerując, że istnieje tylko arkusz w Excelu.

Wtedy mentoring Phila kosztował 5 tysięcy złotych netto. W rozmowie u Żurnalisty pada, ile kosztuje dzisiaj: 10 tysięcy. Zapytany o to odpowiada jednym słowem: „dziesięć”. Jeśli interesuje Cię, co jest w tym pakiecie i czy to uczciwa cena, napisałem o tym osobno i bez owijania.

Sprawa nigdy nie została zamknięta. Nie było przeprosin, ugody ani wspólnego materiału. Po prostu ucichła.

Afera Zondacrypto: kalendarium od 2014 roku

Żeby zrozumieć, o czym mówi Phil, trzeba znać tło. To najbardziej złożona sprawa w historii polskiego rynku kryptowalut, a większość ludzi zna z niej tylko ostatnie dwa tygodnie.

DataCo się stało
2014Sylwester Suszek zakłada w Katowicach BitBay, pierwszą dużą polską giełdę kryptowalut. U szczytu ma blisko milion zarejestrowanych klientów
2018KNF wpisuje BitBay na listę ostrzeżeń publicznych. Banki wypowiadają rachunki, giełda przenosi się na Maltę
2021Giełda trafia do zagranicznego konsorcjum za symboliczne 1 euro. Rebranding na Zondę, spółka BB Trade Estonia OÜ, prezesem zostaje Przemysław Kral, wieloletni prawnik giełdy. Suszek odchodzi z kierownictwa
10 marca 2022Suszek znika. Ostatni raz widziano go około 15:00 na stacji paliw przy ulicy Wiosennej w Czeladzi, po spotkaniu biznesowym. Do dziś pozostaje osobą zaginioną
2022 do 2026Zonda mocno inwestuje w sponsoring: Juventus Turyn, Polski Komitet Olimpijski, kolarski Tour de Suisse
grudzień 2025Pierwsze skargi klientów na problemy z wypłatami
kwiecień 2026Problemy stają się masowe. Prezes Kral wyjeżdża z kraju. Prokuratura Okręgowa w Katowicach wszczyna śledztwo o oszustwo i pranie pieniędzy
lipiec 2026Estonia odbiera giełdzie licencję
sierpień 2026Śledztwo zostaje połączone ze sprawą zaginięcia Suszka i przedłużone do stycznia 2027. 27 sierpnia zatrzymany zostaje prezes PKOl Radosław Piesiewicz
2 września 2026CBZC zatrzymuje Rafała Zaorskiego oraz Jaromirę W. i Annę P.
3 września 2026Zaorski słyszy zarzut przywłaszczenia 1,7 mln zł
4 września 2026Sąd przychyla się do wniosków o trzymiesięczny areszt wobec całej trójki
5 września 2026Zatrzymanie kolejnej osoby, Romana Ż.

Skala: prokuratura mówi o stratach przekraczających 350 milionów złotych, a liczba pokrzywdzonych składających zawiadomienia idzie w setki i rośnie. Audyt przeprowadzony po przejęciu giełdy miał wykazać brak ponad 150 milionów euro na jej rachunkach. Do tej pory zabezpieczono ponad 100 milionów złotych na poczet przyszłych odszkodowań.

Jeśli to brzmi znajomo, to dlatego, że tak wygląda każda taka historia. Opisywałem już upadek FTX i zamrożenie wypłat w Celsius. Schemat jest zawsze ten sam: najpierw wolniejsze wypłaty, potem oficjalne zapewnienia, że wszystko gra, potem cisza.

Kto jest kim w aferze Zondacrypto

W sprawie zatrzymano dotąd pięć osób. Poniżej zestawienie według komunikatów prokuratury i relacji mediów. Wszystkie osoby korzystają z domniemania niewinności, a wymienione czyny to zarzuty, nie ustalenia sądu.

OsobaKim jestZarzuty według prokuratury
Radosław Piesiewiczprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, zatrzymany 27 sierpniaPrzyjęcie korzyści, w tym zegarka o wartości około 170 tys. zł, oraz pomoc w wypłatach środków w czasie kryzysu wypłacalności giełdy
Jaromira W.była żona Mariana W., osoby wiązanej ze sprawą zaginięcia SuszkaUdział w zorganizowanej grupie przestępczej, przywłaszczenie około 8 mln zł, pranie pieniędzy
Anna P.bliska współpracowniczkaUdział w grupie, przyjęcie mienia o wartości około 700 tys. zł, utrudnianie śledztwa w sprawie zaginięcia
Rafał Z. (Zaorski)inwestor i spekulant giełdowyPrzywłaszczenie 1,7 mln zł powierzonego mienia
Roman Ż.dawny wspólnik Sylwestra SuszkaUdział w grupie, przywłaszczenie około 7,8 mln zł środków klientów przy użyciu oszustwa komputerowego

Poza tą piątką w sprawie przewija się Przemysław Kral, prezes operatora giełdy, który wyjechał z Polski wiosną 2026. Reprezentuje go mecenas Roman Giertych, a jego miejsce pobytu nie jest podawane do publicznej wiadomości.

Drobna, ale wymowna rzecz: w zarzutach wobec prezesa PKOl przewija się zegarek. Skoro już przy tym jesteśmy, o tym, ile naprawdę są warte takie prezenty i dlaczego to fatalna inwestycja, pisałem przy okazji kolekcji Phila Koniecznego.

Za co dokładnie zatrzymano Rafała Zaorskiego

Tu trzeba być precyzyjnym, bo w internecie ta sprawa żyje własnym życiem.

Zarzut jest jeden i jest konkretny. Prokuratura zarzuca Zaorskiemu przywłaszczenie 1,7 miliona złotych należących do BB Trade Estonia OÜ, czyli spółki będącej operatorem Zondacrypto. Według śledczych otrzymał te środki na określony cel, a przeznaczył je na własne potrzeby. Prokuratura nie ujawniła publicznie, kiedy miało do tego dojść ani czego dokładnie dotyczyło przekazanie pieniędzy.

Stanowisko Zaorskiego. Po wyjściu od prokuratora powiedział dziennikarzom krótko: „nie przyznaję się do winy, nie jestem winny”. Wcześniej deklarował, że w tej sprawie to on jest pokrzywdzonym.

Sąd zgodził się na areszt. 4 września 2026 Sąd Rejonowy Katowice Wschód przychylił się do wniosków prokuratury wobec całej trójki zatrzymanej dwa dni wcześniej. Areszt tymczasowy to środek zapobiegawczy na czas postępowania, a nie kara, i nie przesądza o winie.

Raz jeszcze, bo to najważniejsze zdanie w całym tekście: to są zarzuty, nie wyrok. O winie rozstrzyga sąd, a do tego jeszcze bardzo daleko.

Krypto Jam: jedna spółka, która łączy dwie sprawy

To jest rzecz, której nie znajdziesz w żadnym z materiałów o zatrzymaniu, a która porządkuje całą tę historię.

Zaorski jest prezesem spółki Krypto Jam. I ta sama nazwa pojawia się w dwóch zupełnie różnych sprawach.

Raz: przy Merlinie. Informacja poufna, za której wykorzystanie został prawomocnie ukarany, dotyczyła zapowiedzi współpracy właśnie Krypto Jam z Merlin Group, notowaną na NewConnect. Chodziło o program lojalnościowy oparty na tokenizacji. Sąd uznał, że Zaorski kupował akcje, wiedząc o tym, zanim wiedział rynek. Jego obrona brzmiała: kupił, bo akcje były na rocznym minimum, a na całej inwestycji i tak wyszedł na minus. Sąd nazwał tę linię obrony niewiarygodną.

Dwa: przy Zondacrypto. Krypto Jam działała jako market maker dla BitBay, czyli dostarczała giełdzie płynności na parach handlowych. To normalna, legalna rola na każdym rynku. Z tej współpracy zostały jednak rozliczenia: Zondacrypto domaga się od Krypto Jam 6,2 miliona złotych oraz 150 bitcoinów, co przy dzisiejszym kursie oznacza dziesiątki milionów złotych.

Innymi słowy: ta sama spółka, przez którą Zaorski wszedł w formalną relację z giełdą Suszka, jest też spółką, przez którą przeszła informacja, za którą został skazany. To nie jest dowód na nic i nie sugeruję niczego ponad to, co widać w dokumentach. Ale to najlepsze możliwe wyjaśnienie, skąd w ogóle wzięło się nazwisko spekulanta w aferze giełdy kryptowalut.

💡 Cała ta historia sprowadza się do jednego pytania, które warto sobie zadać, zanim staniesz się jednym z kilkuset pokrzywdzonych: kto tak naprawdę trzyma Twoje monety i czy da się to sprawdzić. Czym jest saldo na giełdzie, co znaczy dowód rezerw, jak sprawdzić licencję i ile trzymać u siebie, a ile na platformie, opisuję w rozdziale o giełdach w książce Wszystko, co musisz wiedzieć o kryptowalutach. Napisanym tak, żebyś nie musiał uczyć się tego na własnych pieniądzach. Zobacz książkę →

BigShortBets: drugie śledztwo, które ruszyło 15 września

To najświeższa rzecz w całej sprawie i ma dokładnie dwa dni, więc w większości omówień jeszcze jej nie ma.

15 września 2026 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście wszczęła śledztwo dotyczące projektu BigShortBets, czyli tego samego, na który w 2021 roku zbierano wspomniane 700 ETH. Podstawa to artykuł 286 paragraf 1 kodeksu karnego, czyli oszustwo, zagrożone karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

Sprawa ruszyła po zawiadomieniach składanych przez posiadaczy tokenów i po analizach kolektywu 44Crew, który opublikował dane z łańcucha bloków. Według nich z adresu powiązanego z projektem w latach 2022 do 2024 wyszło około 3,84 miliona dolarów w stablecoinach, co ich zdaniem było sprzeczne z wynikiem głosowania społeczności z czerwca 2022 roku. Szacowane straty posiadaczy tokenów to około 15 milionów złotych.

I teraz trzy zastrzeżenia, bez których ta informacja byłaby nieuczciwa:

Wszczęcie śledztwa to nie postawienie zarzutów. To dopiero decyzja o sprawdzeniu sprawy. Bardzo wiele śledztw kończy się umorzeniem.

Dane z łańcucha bloków pokazują fakty, nie intencje. Sam kolektyw, który je opublikował, zaznacza, że widać datę, kwotę i adres, ale nie widać, czy ktoś miał do takiej operacji uprawnienie.

Zaorski publicznie nie odniósł się do tych konkretnych ustaleń. Wcześniej, przy sprawie 700 ETH, tłumaczył, że środki ze zbiórki nie były pieniędzmi inwestorów w sensie, jaki nadają temu krytycy.

Dla porządku: to jest właśnie to, co Phil w rozmowie nazywa krótko „za token”. Mówił o tym w 2023 roku, na długo przed tym, zanim tą sprawą zajęła się prokuratura.

Co dokładnie powiedział Phil Konieczny

Teraz sedno, czyli jego komentarz z rozmowy u Żurnalisty, nagranej już po zatrzymaniu.

Prowadzący pyta wprost, czy zdziwiło go zatrzymanie Zaorskiego. I tu Phil najpierw robi rzecz typową dla siebie: wpisuje to w swoją narrację o byciu niesłuchanym. Mówi, że to kolejna sytuacja, w której coś ludziom mówi, jest za to krytykowany, a kilka lat później okazuje się, że miał rację. Wymienia serię: że nie poszedł na studia, że odkładał pieniądze zamiast korzystać z życia, że kupował bitcoina, gdy nazywano to internetowymi pieniążkami.

Potem pada ocena samego aresztu i jest ona wbrew oczekiwaniom:

Po pierwsze, uważa, że za ten konkretny czyn przesadzili. Mówi wprost, że jego zdaniem jest to pokazówka i że nikt nie powinien dostać trzech miesięcy aresztu za taką rzecz.

Po drugie, tłumaczy dlaczego, i to jest najciekawsza część. Phil rekonstruuje sytuację po swojemu: jeśli ktoś pożycza pieniądze od prywatnej osoby, to nie jego sprawa, skąd ta osoba je miała. Mówi, że nie ma jak oddać pieniędzy komuś, kogo nie ma, i że jak ta osoba się pojawi, to niech dostanie swoje. To oczywiście uproszczenie, bo zarzut dotyczy środków spółki, a nie osoby prywatnej, i sam Phil zastrzega, że nie ma wglądu w akta. Ale pokazuje logikę, według której ocenia sprawę.

Po trzecie, natychmiast równoważy. Dodaje, że generalnie uważa, iż Zaorski powinien odpowiadać, tylko nie za to. I wylicza: za sprawę Merlina, za tamte ethery, za token i za sprzedawanie kawalerki na centymetry. Z tej listy jedna rzecz ma już prawomocny finał, a druga właśnie trafiła do prokuratury.

Po czwarte, rozróżnia legalne od przyzwoitego. To wątek, który rozwija dłużej i który jest chyba najmądrzejszą rzeczą, jaką mówi w tej części rozmowy. Że sprzedawanie mieszkania w udziałach było legalne i ludzie sami to kupowali, ale legalne nie znaczy w porządku. Dorzuca porównania: legalnie możesz grać na perkusji w bloku do dwudziestej drugiej i legalnie możesz jechać trzydzieści tam, gdzie wolno pięćdziesiąt, tylko po co.

Podkreślam, bo to ważne przy tak gorącym temacie: to wszystko są opinie Phila Koniecznego, wygłoszone w rozmowie, bez dostępu do akt, a nie ustalenia jakiegokolwiek organu.

„Rząd pomógł giełdzie upaść”: teza, którą trzeba opatrzyć gwiazdką

Przy okazji Zondy Phil stawia mocniejszą tezę i uczciwie trzeba ją opisać jako to, czym jest: jego przypuszczenie.

Uważa, że sprawa została rozdmuchana politycznie i że obecny rząd pomógł giełdzie upaść, budując wokół niej atmosferę niewypłacalności, po czym ludzie rzucili się po swoje pieniądze i okazało się, że ich nie ma. Nie przedstawia na to żadnego dowodu, a publicznie dostępne fakty układają się w odwrotnej kolejności: pierwsze skargi na wypłaty pojawiły się w grudniu 2025, masowy problem w kwietniu 2026, a śledztwo ruszyło dopiero po tym. Sam zresztą od razu zastrzega, że nie ma wglądu w to, kto zawinił i gdzie podziały się pieniądze.

Warto za to zatrzymać się na zdaniu, które rzuca chwilę później, bo jest znacznie ciekawsze niż sama teza. Mówi, że patrząc uczciwie, banki też są niewypłacalne, bo gdyby wszyscy klienci naraz rzucili się po swoje pieniądze, to w bankach ich nie ma, a większość ludzi o tym nie wie.

I to akurat jest prawda, tylko wymaga dopowiedzenia, którego w rozmowie zabrakło. Bank działa w systemie rezerwy cząstkowej: trzyma na miejscu ułamek depozytów, resztę pożycza dalej. Różnica między bankiem a giełdą kryptowalut jest jednak zasadnicza i polega na trzech rzeczach. Bank ma nadzór, ma dostęp do finansowania z banku centralnego w razie paniki, a depozyty klientów są objęte gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego do równowartości 100 tysięcy euro. Giełda krypto bez licencji nie ma żadnej z tych trzech rzeczy. Zestawianie ich jednym zdaniem brzmi efektownie, ale zaciera coś, co dla Twoich pieniędzy ma kluczowe znaczenie.

4 września: dzień, w którym sąd aresztował, a Sejm nie przełamał weta

Tego zbiegu okoliczności nie wymyśliłby żaden scenarzysta i nikt go dotąd nie zestawił.

W piątek 4 września 2026 rano sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla trojga zatrzymanych w największej aferze w historii polskiego rynku kryptowalut. Tego samego dnia Sejm głosował nad wetem prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów. I weta nie odrzucił.

Liczby: za odrzuceniem weta zagłosowało 241 posłów, przeciw 198, trzech wstrzymało się. Głosowało 442 posłów, a do przełamania weta potrzeba było większości trzech piątych, czyli 266 głosów. Zabrakło 25.

Co ta ustawa miała zrobić? Wskazać Komisję Nadzoru Finansowego jako organ nadzorujący rynek kryptoaktywów w Polsce w ramach unijnego rozporządzenia MiCA. Prezydent uzasadniał weto tym, że przepisy przeregulowałyby rynek i wypchnęły polskie firmy za granicę.

Skutek praktyczny jest taki, że w Polsce nadal nie ma krajowego nadzorcy rynku krypto. Legalnie działać mogą tu podmioty z licencjami wydanymi w innych krajach Unii, ale polska firma nie ma gdzie się po taką licencję zgłosić. Czyli dokładnie w momencie, w którym państwo rozlicza największą aferę w tej branży, nie ma instytucji, która mogłaby jej zapobiec następnym razem.

Jak sprawdzić, czy giełda, z której korzystasz, ma licencję i kto ją wydał, opisałem krok po kroku w osobnym wpisie.

Czy Phil miał rację? Uczciwa odpowiedź

Phil buduje swoją opowieść wokół tezy, że mówi rzeczy niepopularne, a po latach okazuje się, że miał rację. Sprawdźmy to w tym konkretnym przypadku, bo to lepszy test niż ogólniki.

Na plus. W marcu 2023 roku, trzy lata przed zatrzymaniem, wskazywał publicznie na sprawę środków ze zbiórki, które według niego trafiły na prywatne cele. We wrześniu 2026 prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące dokładnie tego projektu. Wypominał też Merlina, a w kwietniu 2026 zapadła w tej sprawie prawomocna kara.

Na minus, i to jest ważne. Zbieżność tematu to nie to samo co potwierdzenie. Zarzut z września 2026 w sprawie Zondacrypto dotyczy innej sprawy i innych pieniędzy niż to, o czym Phil mówił w 2023. Śledztwo w sprawie BigShortBets jest dopiero wszczęte i nikomu nie postawiono w nim zarzutów. A przede wszystkim: nie ma wyroku. Gdyby sąd uniewinnił Zaorskiego, cała ta narracja o przewidywaniu rozsypałaby się w jednym zdaniu.

Wniosek. Phil rzeczywiście wcześniej niż wielu innych mówił głośno o rzeczach, które dziś bada prokuratura. Ale ogłaszanie na tej podstawie, że miał rację, jest przedwczesne, i sam zresztą robi w tej rozmowie coś rozsądniejszego: rozdziela ocenę człowieka od oceny konkretnego zarzutu. Można uważać, że ktoś przez lata robił rzeczy nieprzyzwoite, i jednocześnie uważać, że akurat ten areszt jest przesadą. To niepopularna pozycja i w internecie nie zbiera się za nią oklasków, więc tym bardziej warto ją odnotować.

Jesteś poszkodowany przez Zondacrypto? Co możesz zrobić

Jeśli trafiłeś tu, bo zostały Ci środki na tej giełdzie, to konkretnie.

Złóż zawiadomienie. Prokuratura prosi, żeby robić to w najbliższej jednostce policji albo prokuratury w miejscu zamieszkania. Sprawy są następnie przekazywane do Prokuratury Okręgowej w Katowicach, która prowadzi śledztwo.

Zbierz dokumentację, zanim usiądziesz do pisania. Potwierdzenia przelewów na giełdę, historia konta i transakcji, zrzuty ekranu salda, cała korespondencja z obsługą, w szczególności ta dotycząca nieudanych wypłat, oraz daty, w których próbowałeś wypłacić środki.

Nie licz na szybki zwrot. Zabezpieczono ponad 100 milionów złotych na poczet odszkodowań przy stratach szacowanych na ponad 350 milionów. Postępowanie przedłużono co najmniej do stycznia 2027, a wypłaty dla pokrzywdzonych następują po zakończeniu procesu. Historia FTX pokazuje, że takie rzeczy trwają latami i kończą się wypłatą liczoną według kursu z dnia upadku, a nie dzisiejszego. Opisałem ten mechanizm tutaj.

Uważaj na oszustów żerujących na aferze. Po każdej takiej sprawie pojawiają się „kancelarie odzyskiwania środków”, które proszą o opłatę wstępną albo o podłączenie portfela. Żadna prawdziwa instytucja nie poprosi Cię o klucz prywatny ani o frazę odzyskiwania.

Co to znaczy dla Ciebie

Można przeczytać ten tekst jak relację z konfliktu dwóch znanych postaci. Szkoda by było, bo pod spodem leży kilka rzeczy, które dotyczą każdego, kto ma choć złotówkę w krypto.

Twoje monety na giełdzie to zapis w bazie danych firmy. Klienci Zondy nie stracili bitcoinów w wyniku włamania. Stracili dostęp do salda, które miało być pokryciem. Dopóki wypłaty działają, różnicy nie widać. Widać ją dokładnie w tym jednym dniu, w którym przestają działać.

Licencja to nie ozdoba. Estonia odebrała giełdzie licencję w lipcu 2026, czyli już po fakcie, ale sam fakt, że jakiś organ ją nadaje i odbiera, jest informacją dla Ciebie. W Unii obowiązuje rozporządzenie MiCA, które wymaga między innymi oddzielania środków klientów od majątku firmy. Sam korzystam z OKX w wersji europejskiej, która działa na licencji MiCA i publikuje dowód rezerw, czyli pozwala sprawdzić, czy monety klientów naprawdę są. To nie czyni żadnej giełdy niezniszczalną. Czyni ją sprawdzalną, a to dwie różne rzeczy.

Sponsoring nie jest dowodem na nic. Zonda sponsorowała Juventus, Polski Komitet Olimpijski i wyścig kolarski. Duże logo na koszulce kosztuje pieniądze, nie wiarygodność. Przy FTX było identycznie: reklama na Super Bowl i nazwa na hali w Miami.

Pierwsze sygnały wyglądają niewinnie. Pierwsze skargi na wypłaty pojawiły się w grudniu 2025, a masowy problem wybuchł dopiero w kwietniu 2026. To cztery miesiące, w których ktoś uważny mógł wyjść. Jeśli Twoja giełda nagle zaczyna przedłużać wypłaty, prosić o dodatkowe dokumenty przy każdej transakcji albo tłumaczyć opóźnienia „pracami technicznymi”, potraktuj to jako sygnał, a nie jako niedogodność.

I ostatnia, najmniej wygodna. Nie wyciągaj wniosków inwestycyjnych z tego, kto kogo w internecie zaatakował. Obie strony tego konfliktu sprzedają swoją wersję rzeczywistości, bo obie żyją z uwagi. Ocena, kto miał rację, należy do sądu, a Twoje pieniądze i tak zależą od czegoś zupełnie innego: od tego, gdzie je trzymasz i czy możesz to sprawdzić.

Najczęstsze pytania

Co Phil Konieczny powiedział o zatrzymaniu Rafała Zaorskiego?

Że za ten konkretny zarzut, czyli przywłaszczenie 1,7 miliona złotych, areszt jest przesadą i że to pokazówka. Jednocześnie zaznaczył, że generalnie uważa, iż Zaorski powinien odpowiadać, ale za inne sprawy: za Merlina, za sprawę etherów, za token i za sprzedaż mieszkania w udziałach.

O co poszło między Philem Koniecznym a Rafałem Zaorskim?

O szkolenia. 7 marca 2023 Phil publicznie ocenił, że Zaorskiemu chodzi o rozgłos, i wypomniał mu między innymi 700 ETH ze zbiórki na BigShortBets. Dzień później Zaorski odpowiedział na Twitterze, nazywając Phila największym sprzedawcą webinarów i szkoleń w polskim internecie i pytając, czy ten kiedykolwiek pokazał wyniki swojego konta. Sprawa nigdy nie została zamknięta.

Za co zatrzymano Rafała Zaorskiego?

Prokuratura postawiła mu zarzut przywłaszczenia 1,7 miliona złotych należących do BB Trade Estonia OÜ, operatora giełdy Zondacrypto. Według śledczych otrzymał te środki na określony cel, a wykorzystał na własne potrzeby. Zaorski nie przyznaje się do winy i twierdzi, że sam jest pokrzywdzony.

Czy Rafał Zaorski jest w areszcie?

Sąd zgodził się 4 września 2026 roku na trzymiesięczny areszt tymczasowy. Areszt tymczasowy to środek zapobiegawczy stosowany na czas postępowania, a nie kara, i nie przesądza o winie. Status sprawy może się zmienić, więc sprawdź najnowsze doniesienia.

O co chodzi w aferze Zondacrypto?

Giełda założona w 2014 roku jako BitBay, sprzedana w 2021 zagranicznemu konsorcjum i przemianowana na Zondę, od grudnia 2025 zaczęła mieć problemy z wypłatami, a w kwietniu 2026 stały się one masowe. Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadzi śledztwo o oszustwo i pranie pieniędzy, szacując straty na ponad 350 milionów złotych. Sprawa łączy się z zaginięciem założyciela giełdy, Sylwestra Suszka, w marcu 2022 roku.

Kto został zatrzymany w sprawie Zondacrypto?

Dotąd pięć osób: prezes PKOl Radosław Piesiewicz, Jaromira W., Anna P., Rafał Z. oraz Roman Ż. Zarzuty obejmują udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przywłaszczenia, pranie pieniędzy i przyjmowanie korzyści. Były prezes operatora giełdy, Przemysław Kral, wyjechał z Polski.

Czy odzyskam pieniądze z Zondacrypto?

Nie da się tego dziś przewidzieć. Zabezpieczono ponad 100 milionów złotych na poczet odszkodowań przy stratach szacowanych na ponad 350 milionów. Warunkiem uczestnictwa w podziale jest złożenie zawiadomienia i uzyskanie statusu pokrzywdzonego. Takie postępowania trwają latami.

Co to jest BigShortBets i dlaczego znów o nim głośno?

To projekt Rafała Zaorskiego z 2021 roku, na który zbierano środki w ethereum. 15 września 2026 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście wszczęła w tej sprawie śledztwo z artykułu o oszustwo, po zawiadomieniach posiadaczy tokenów i analizach danych z łańcucha bloków. Wszczęcie śledztwa nie jest równoznaczne z postawieniem komukolwiek zarzutów.

Ile kosztuje mentoring Phila Koniecznego?

W 2023 roku, gdy Zaorski atakował ten produkt, kosztował 5 tysięcy złotych netto. W rozmowie u Żurnalisty we wrześniu 2026 Phil podaje aktualną cenę: 10 tysięcy. Co jest w środku i czy warto, opisałem w osobnym wpisie.

Czy to znaczy, że giełdy kryptowalut są niebezpieczne?

To znaczy, że giełda to firma, a firmy upadają. Różnica polega na tym, co masz wtedy w ręce. Giełda z licencją w Unii ma obowiązek oddzielać środki klientów od własnych, a giełda bez licencji nie ma takiego obowiązku wobec nikogo. W Polsce sprawę komplikuje brak krajowego nadzorcy, bo ustawa wskazująca KNF utknęła na wecie prezydenta.

Najważniejsze z tego wpisu

  1. Phil Konieczny uważa, że areszt za ten konkretny zarzut to przesada i nazywa to pokazówką, mimo że jest z Zaorskim skonfliktowany od trzech lat.
  2. Jednocześnie mówi, że Zaorski powinien odpowiadać za inne sprawy: Merlina, ethery, token i sprzedaż mieszkania w udziałach. Jedna z nich zakończyła się prawomocną karą 250 tysięcy złotych, a druga właśnie trafiła do prokuratury.
  3. Zarzut to nie wyrok. Zaorski nie przyznaje się do winy, uważa się za pokrzywdzonego, a o winie rozstrzygnie sąd.
  4. Spółka Krypto Jam łączy dwie osobne sprawy: to przez nią przeszła informacja poufna w sprawie Merlina i to ona była market makerem dla BitBay.
  5. Afera Zondacrypto to ponad 350 milionów złotych według prokuratury, pięć osób zatrzymanych i wątek zaginięcia założyciela giełdy z marca 2022 roku.
  6. Tego samego dnia, w którym sąd zdecydował o areszcie, Sejm nie przełamał weta do ustawy dającej KNF nadzór nad rynkiem krypto. Zabrakło 25 głosów.
  7. Dla Ciebie wniosek jest nudny i stary: saldo na giełdzie to zapis w bazie danych firmy, a sponsoring wielkich marek nie jest dowodem na nic.

📘 Skąd wiadomo, czy giełda jest bezpieczna

Każda taka afera wygląda tak samo z zewnątrz i tak samo zaskakuje ludzi w środku. Czym jest saldo na giełdzie, co naprawdę znaczy dowód rezerw, jak sprawdzić licencję, ile trzymać na platformie, a ile w portfelu, do którego masz klucz, i jakie sygnały poprzedzają zamrożenie wypłat: to rozdział o giełdach w książce „Wszystko, co musisz wiedzieć o kryptowalutach”. Napisany tak, żebyś nie musiał się tego uczyć na własnych pieniądzach.

Sprawdź książkę →


Ten tekst ma charakter informacyjny i edukacyjny, nie jest poradą inwestycyjną ani prawną. Opisuje trwające postępowania przygotowawcze. Wobec wszystkich osób wymienionych w tekście obowiązuje domniemanie niewinności: postawienie zarzutu nie jest równoznaczne z winą, a o niej rozstrzyga wyłącznie prawomocny wyrok sądu. Wszczęcie śledztwa nie jest równoznaczne z postawieniem komukolwiek zarzutów. Rafał Zaorski nie przyznaje się do winy i twierdzi, że jest w tej sprawie pokrzywdzony. Sylwester Suszek pozostaje osobą zaginioną. Informacje o zarzutach pochodzą z komunikatów prokuratury i relacji mediów, a opinie Phila Koniecznego z rozmowy w podkaście Żurnalisty i są jego prywatnymi ocenami, a nie ustaleniami organów. Dane liczbowe są aktualne na dzień publikacji i mogą się zmieniać wraz z postępem śledztwa.

Napisz komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do Newslettera!

Aby otrzymywać informacje o nowych możliwościach zarabiania przez internet prosto na twój e-mail.