Dołączyłem do Mentoringu Phila Koniecznego! Ile zarobie na kryptowalutach?

Phill Konieczny to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci na polskim rynku kryptowalut. Dla jednych jest autorytetem, dla innych kimś, do kogo podchodzi się z dużą rezerwą. Szczególnie w okresach większych emocji na rynku, jak np. przed halvingiem Bitcoina, w internecie regularnie pojawiają się dyskusje i spory dotyczące jego podejścia do inwestowania.

Jednym z głównych punktów zapalnych jest jego stosunek do altcoinów. Wiele osób zarzuca mu, że zbyt negatywnie się o nich wypowiada, podczas gdy niektóre projekty potrafią rosnąć znacznie szybciej niż Bitcoin. Z drugiej strony, jego strategia opiera się przede wszystkim na bezpieczeństwie i zarządzaniu ryzykiem.

Na czym polega mentoring Philla Koniecznego?

Phill prowadzi własny mentoring, który należy do produktów typu high ticket. W ramach tego programu dzieli się swoją wiedzą, strategią inwestycyjną oraz – co dla wielu osób jest najważniejsze – publikuje listę kryptowalut, w które inwestuje w trakcie hossy.

Dzięki temu uczestnicy mogą niejako „kopiować” jego ruchy i podejmować podobne decyzje inwestycyjne.

Według jego deklaracji, w poprzedniej hossie jego portfolio altcoinów wzrosło ponad 15,5 razy. Teoretycznie oznacza to, że inwestując np. 10 000 zł, można było osiągnąć nawet 155 000 zł w ciągu kilku miesięcy.

Brzmi świetnie, ale pojawia się kluczowe pytanie – czy to naprawdę takie proste?

Omówienie Mentoringu Philla Koniecznego w formie Video

Opinie – zachwyt czy sceptycyzm?

W internecie można znaleźć zarówno bardzo pozytywne opinie o mentoringu, jak i skrajnie negatywne. Część osób uważa, że to wartościowy produkt edukacyjny, inni twierdzą, że to jedynie sposób na zarabianie na sprzedaży szkoleń.

To zresztą częsty argument w świecie kryptowalut – jeśli ktoś naprawdę zarabia duże pieniądze na rynku, to po co miałby sprzedawać kursy?

Z drugiej strony, tworzenie wartościowego szkolenia wymaga ogromnej ilości czasu i pracy. Przygotowanie materiałów może zająć setki godzin, więc trudno oczekiwać, że ktoś będzie rozdawał taką wiedzę za darmo.

Postanowiłem to sprawdzić na własnej skórze

Zamiast polegać wyłącznie na opiniach innych, zdecydowałem się samodzielnie przetestować mentoring Philla Koniecznego.

Dołączyłem do programu i postanowiłem zrobić coś, czego (przynajmniej na polskim YouTubie) jeszcze nie widziałem – przeprowadzić pełny, obiektywny test tego typu produktu.

Eksperyment: 100 000 zł i kopiowanie strategii

W ramach testu przeznaczam 100 000 zł na inwestycje zgodne z mentoringiem.

Plan jest prosty:

  • kupuję dokładnie te same kryptowaluty,
  • w tych samych proporcjach,
  • realizuję zyski w tych samych lub podobnych momentach.

Bez kombinowania, bez własnych modyfikacji. Czyste kopiowanie strategii.

Celem jest sprawdzenie, jaki wynik można osiągnąć przy pełnym zaufaniu do jednego twórcy.

Warto podkreślić jedną rzecz – to nie jest materiał sponsorowany. Mentoring kupiłem za własne pieniądze i nie mam żadnego interesu w tym, żeby go sztucznie chwalić.

Jednocześnie nie będę ujawniał żadnych poufnych informacji z programu. To zamknięta społeczność i uważam, że takie zasady należy szanować.

Jak wygląda mentoring od środka?

Program podzielony jest na edycje, z których każda trwa około roku.

Pierwsza edycja ruszyła w listopadzie 2022 roku – w okolicach dołka na Bitcoinie. Osoby, które wtedy weszły w rynek, mogły skorzystać z bardzo dobrego momentu zakupowego.

Druga edycja przypadła na okres dużych zmian, m.in. związanych z ETF-ami. Mimo rosnących emocji i presji ze strony rynku, strategia była stosunkowo konserwatywna – skupiona głównie na Bitcoinie i Ethereum.

Z perspektywy czasu okazało się to bezpiecznym podejściem, szczególnie gdy wiele innych grup inwestycyjnych notowało duże straty.

Dlaczego dołączyłem dopiero teraz?

Moje podejście do tego typu produktów jest dość konkretne.

Uważam, że mentoring tego typu ma największy sens dla osób, które:

  • dysponują większym kapitałem,
  • nie mają czasu na naukę rynku,
  • chcą przyspieszyć proces zdobywania wiedzy.

W moim przypadku sytuacja wygląda trochę inaczej. Kryptowalutami zajmuję się od lat i mam już spore doświadczenie.

Przechodziłem przez różne etapy rynku – od krachu covidowego, przez hossę w 2021 roku, aż po bessę, gdzie również ponosiłem straty.

Dlatego dla mnie udział w mentoringu to bardziej eksperyment i sposób na poszerzenie wiedzy niż konieczność.

Moje podejście do kryptowalut

Kryptowaluty nie są dla mnie głównym źródłem dochodu.

Traktuję je jako narzędzie do pomnażania kapitału, który zarabiam w innych obszarach – głównie w internecie.

Zarabiam m.in. na afiliacji, YouTube czy produktach cyfrowych. Kryptowaluty są dodatkiem, a nie fundamentem.

Dzięki temu mam spokojniejsze podejście do rynku. Spadki nie wywołują u mnie paniki, a raczej są okazją do dalszej akumulacji.

Platforma i materiały

Po zakupie mentoringu otrzymałem dostęp do platformy, która działa w przeglądarce oraz w formie aplikacji mobilnej.

Całość jest dość intuicyjna, a dodatkowo dostępne jest zamknięte forum, na którym publikowane są aktualizacje strategii.

Jeśli chodzi o ilość materiału – jest go naprawdę dużo.

Po zsumowaniu wszystkich materiałów wideo wyszło mi, że ich obejrzenie zajęłoby około 237 godzin.

To oznacza, że przy tempie 2 godziny dziennie, potrzeba około 4 miesięcy, żeby przerobić całość.

Pierwsze wrażenia

Na ten moment moje odczucia są pozytywne.

Nie mam nierealnych oczekiwań – nie zakładam, że nagle zrobię 10x na kapitale.

Realnie patrząc, nawet 100% zysku przy większym kapitale byłoby bardzo dobrym wynikiem.

Traktuję ten mentoring jako:

  • źródło wiedzy,
  • dodatkowe spojrzenie na rynek,
  • narzędzie do testowania strategii.

Co dalej?

Na spokojnie będę przerabiał materiały i realizował eksperyment.

Ze względu na ograniczony czas, nie planuję bardzo częstych aktualizacji. Najbardziej realny scenariusz to publikacje co kilka miesięcy.

Dzięki temu będę mógł pokazać realne efekty, a nie tylko pierwsze wrażenia.

Podsumowanie

Czy mentoring Philla Koniecznego jest wart swojej ceny?

Na ten moment jeszcze za wcześnie, żeby wydać ostateczny werdykt.

Jedno jest pewne – zamiast wierzyć opiniom innych, zdecydowanie lepiej sprawdzić wszystko na własnej skórze.

I dokładnie to zamierzam zrobić.

Jeśli chcesz śledzić wyniki tego eksperymentu i zobaczyć, czy faktycznie da się zarobić kopiując ruchy jednego twórcy – zostań na bieżąco.

A jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z kryptowalutami, sprawdź również inne materiały na blogu, w których pokazuję podstawy i najprostsze sposoby wejścia na rynek.

Napisz komentarz

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dołącz do Newslettera!

Aby otrzymywać informacje o nowych możliwościach zarabiania przez internet prosto na twój e-mail.